Notka od autora:
HunHan.. Kto nie lubi tego paringu? Dawno nic nowego nie było,więc już jest <3 .
HunHan.. Kto nie lubi tego paringu? Dawno nic nowego nie było,więc już jest <3 .
Wodząc wzrokiem za SeHunem,zatrzymałem się razem z nim,gdy stanął przed trybunami. Odkręcił butelkę wody i łapiąc ze mną kontakt wzrokowy,zaczął pić. Ten wzrok przeszywał mnie na wylot. Przygryzłem swoją wargę,po to by następnie zaczęrpnąć głęboko powietrza,widząc jak Oh oblewa się tą wodą. Posłał mi seksowne spojrzenie,które już w głowie zapisałem do tych ulubionych. Odłożył butelkę na parkiet i pobiegł na boisko. Wu coś mu powiedział, a ten nadal z utkwionym wzrokiem we mnie,odpowiedział mu. Cieszę się i to bardzo,że cały czas pokazujemy sobie jakieś znaki. Emm. Znaki? Kurde! Oh SeHun przed chwilą uprawiał ze mną seks przez sam kontakt wzrokowy! Spojrzałem się na jego płaskie pośladki,przypominając jak mogłem je dotykać,gdy ostatnim razem kochaliśmy się pod prysznicem w szkolnej szatni.
***
Oddając zachłanne pocałunki SeHuna,przyciągnąłem go bliżej za szyję. Uderzyłem biodrami o jego biodra. Powtórzyłem ten ruch parę razy i w pewnym momencie żałośnie pisnąłem,czując zimną wodę na ciele. Z chwilą zmieniła się w ciepłą i Oh zdjął ze mnie bluzkę i zaczął rozpinać spodnie. Odsunąłem się od niego delikatnie,patrząc w oczy,zajęte odpinaniem guzika.
-Mam dzisiaj czerwone z Calvina Kleina.
Wymruczałem i SeHun od razu spojrzął na mnie. Erotyzm przebiegł mu przez twarz i ściągnął moje spodnie. Skopałem je,wiedząc,że wszystkie moje ciuchy będą mokre. Stanowczo złapał mnie za biodra,uderzając nimi o swoje. Jęknąłem i patrząc się w te ciemne oczy,wodziłem palcami po jego odznaczających się mieśniach na mokrej białej koszulce.
-Cholernie Ci pasują.
Odezwał się,przyglądając mojemu nowemu zakupowi. Puścił moją jedną dłoń,by podnieść nasze złączone dłonie do góry. Od razu zrozumiałem,że mam się odwrócić. Zrobiłem to i momentalnie,jego długie palce ponownie zacisnęły się na moich biodrach,wypychając je w jego stronę. Kolejny jęk wyszedł z mojego gardła. Ma już tak cholernie twardego i stojącego penisa. Poruszyłem biodrami i przez pewien moment imitowaliśmy stosunek seksualny. Oparłem się o jego tors,dotykająć jego ramion i talii. Odkleiłem koszulkę,by dostać się pod jego sportowe spodenki,dotykając jego pośladki. Odchyliłem głowę do tyłu i uderzyłem nią o jego ramię. Sięgam mu do ramienia co nie oznacza,że gorzej nam się całuje czy uprawia seks. W pewnym momencie zacząłem krztusić się wodą,lecącą ze słuchawki prysznica. Tym razem odchyliłem głowę w lewą stronę i od razu poczułem usta SeHuna,które znalazły się na mojej szyi. Czując jak mocno zasysa się na skórze,przymknąłem powieki,wydając z siebie jęk zadowolenia. Po chwili jeszcze jeden krwawy ślad powstał na mojej szyi.
***
Dotknąłem swojej szyi i uśmiechnąłem się głupio. Tamten seks był wspaniały i zawsze będę go dobrze wspominał. Spojrzałem na dużą tablicę. Zostało jeszcze 20 minut do końca treningu. Ostatnie rzuty piłką do kosza i chłopcy na dźwięk gwizdka padli na parkiet sali. SeHun poprawił włosy i patrząc na mnie,pokazał bym zszedł do nich. Wstałem i zbiegłem po schodkch. Przywitałem się z Mingyu i Wonwoo. Gdy podszedłem już do Oha,usiadłem mu na kolanach,mocno całując. Reszta drużyny wydała z siebie okrzyki i również mogliśmy usłyszeć gwizdanie. SeHun jedną dłoń ułożył na mojej talii,a drugą trochę za blisko pośladka. Oh..jesteśmy na parkiecie wśród twoich znajomych z drużyny,a ty mnie bezwstydnie obb. Stóp. To przecież ja rzuciłem się na niego. Gdy zdałem sobie z tego sprawę,oderwałem się od SeHuna,jednak ten dalej cmokał mnie w usta i chciał przyciągnąć mnie do kolejnego namiętnego pocałunku. -Jakie masz dzisiaj bokserski? -Zapytał się,patrząc na moje usta. Nim zdążyłem otworzyć usta,Wu oznajmił,że już lepiej iść,gdy padają między nami takie pytania. Wszyscy wstali i skierowali się do szatni. Gdy w końcu drzwi się zamknęły,przeniosłem wzrok na SeHuna i pchnęłem go tak,by leżał na parkiecie. Zawisłem nad nim i bardzo opiekuńczo ucałowałem jego spocone czoło. Cmoknąłem usta,by za chwilę wepchnać w jego jamę ustną język i zacząć zabawę. Oh ścisnął moje pośladki na co zareogowałem jękiem. Puściłem jego wargę z moich zębów i perfidnie otarłem się całym ciałem o niego. -Och..Lu nie spodziewałem się. -Mruknąłem sekswonie i miałem już włożyć dłonie pod jego sportową koszulkę, gdy pewien głos przerwał nam. -Sorry,że przeszkadzam.Ale Wu.Eee.YiFan!
Lider pobiegł do ZiTao i złączyli swoje usta w pocałunku. -Dwa szkolne giganty. Ciekawe,który z nich ma większego. -Han?Co ty gadasz? -Spojrzałem zdziwiony na mojego chłopaka. -O co chodzi?-Nie chce wiedzieć który z nich ma większego i jestem zdziwiony czemu ty chcesz to wiedzieć.-Zajebiście..Powiedziałem to na głos. -Nie wystarczasz mu już!-Krzyk Jongina wypełnił całą salę,potem jego szybki bieg do wyjścia. -Pfff. -Co pfff?A może ma rację. -Wątpie w to. Inaczej nie rzucałbyś się na mnie. -A może chcę mieć jakiekolwiek cielesne doznania?-Uniosłem brew,ale po chwili na mojej twarzy wykwitł serdeczny uśmiech.-Nigdy bym nie zamienił cię na nikogo innego.- Pochyliłem się i rozpocząłem namiętny pocałunek. Tym razem głośne rozmowy przerwały nam nasze czułości. Reszta drużyny wyleciała zza drzwi. Każdy coś krzyczał w naszą stronę. Jedyne zdanie które zapamiętałem to "Nie zapominajcie o kamerach.".
***
-Wytłumaczysz mi jak to było z tą składnią zdań?
Spojrzalem proszaco na SeHuna. Podszedł do mnie i usiadł za mną,przyciągając mnie do swojego torsu. Odparłem się i pokazałem mu moje zadanie. Po jakimś czasie w końcu zrozumiałem i dokończyłem robić notatki.
-Luuuu.
-Co?
Odlożyłem zeszyt i długopis po czym odwróciłem głowę w jego stronę.
-SeHun czy ty.. Haha.
Zaśmiałem się coraz bardziej czując jego twardego członka.
-Proooszę.
Jęknął na cały pokój,gdy poruszyłem biodrami. Przewróciłem się na brzuch i po chwili siedziałem przed nim,całując go. Dłońmi wydobyłem jego erekcję,by zacząć dotykać ją. -Kocham cię SeHun.-Powiedziałem po czym z uśmiechem trochę obniżyłem się. Dotknąłem językiem jego główkę,by następnie lizać przejście między penisem a jądrami. SeHun ku mojej uciesze zaczął wydawać z siebie różne dźwięki. Raz moje imię,kolejny raz jęki,by potem dojść w moje usta. Natychmiast wyplułem jego spermę w chusteczkę i odłożyłem ją na stolik.
-Han.Też cię kocham.
Uśmiechnął się do mnie. Odwzajemniłem uśmiech i poprawiłem swoje włosy. Przejechałem kciukiem po kąciku ust i włożyłem go do jamy ustnej,by zlizać pozostałość jego soków.
-Twój blowjob jest niesamowity.
Mruknął i wtulił mnie w swoje ciało. Oplotłem nogami jego talię i ucałowałem grdykę,którą wręcz uwielbiam.
-Zapraszam cię na randkę. Jutro po zajęciach.
Spojrzałem zdziwiony, uśmiechając się. -Dobrze. -Kupiłem coś dla ciebie. -SeHun wziął swój plecak,leżący obok nas i wyjął ładną reklamówkę. Dał mi ją i trzymając mnie za biodra,czekał aż zobaczę co jest w środku. Najpierw luknałem,uśmiechając się szeroko. Włożyłem dłoń w kartonową torbę i czując znany materiał, jeszcze większy uśmiech wykwitł na mojej twarzy. Wyjąłem żółte bokserski od Calvina Klaina. -Ubierz je jutro.-Wyszeptał mi zmysłowo do ucha. Dla Ciebie SeHun zrobię wszystko,a nawet więcej niż możesz się spodziewać.
***
Ja wiem jak ta nasza randka się skończy. Albo SeHun mi obciągnie,może będziemy uprawiać dziki seks w niedozwolonym miejscu,albo SeHun weźmie mnie tu i teraz na tym stole. Mamy oddzielną lożę i jestem z tego cholernie zadowolony. Z tego,że mogę go dotykać,trzymać za ręcę,prowokować i pobudzać. -Hunnie..Kocham cię.
Powiedziałem, patrząc na niego z uśmiechem. SeHun wziął swój kieliszek z moim ulubionym winem. Zrobiłem to samo i wnieśliśmy toast za nas. Za nasze wspólne życie i plany,za nasze każde zbliżenie i za naszą miłość.
-Mam dzisiaj czerwone z Calvina Kleina.
Wymruczałem i SeHun od razu spojrzął na mnie. Erotyzm przebiegł mu przez twarz i ściągnął moje spodnie. Skopałem je,wiedząc,że wszystkie moje ciuchy będą mokre. Stanowczo złapał mnie za biodra,uderzając nimi o swoje. Jęknąłem i patrząc się w te ciemne oczy,wodziłem palcami po jego odznaczających się mieśniach na mokrej białej koszulce.
-Cholernie Ci pasują.
Odezwał się,przyglądając mojemu nowemu zakupowi. Puścił moją jedną dłoń,by podnieść nasze złączone dłonie do góry. Od razu zrozumiałem,że mam się odwrócić. Zrobiłem to i momentalnie,jego długie palce ponownie zacisnęły się na moich biodrach,wypychając je w jego stronę. Kolejny jęk wyszedł z mojego gardła. Ma już tak cholernie twardego i stojącego penisa. Poruszyłem biodrami i przez pewien moment imitowaliśmy stosunek seksualny. Oparłem się o jego tors,dotykająć jego ramion i talii. Odkleiłem koszulkę,by dostać się pod jego sportowe spodenki,dotykając jego pośladki. Odchyliłem głowę do tyłu i uderzyłem nią o jego ramię. Sięgam mu do ramienia co nie oznacza,że gorzej nam się całuje czy uprawia seks. W pewnym momencie zacząłem krztusić się wodą,lecącą ze słuchawki prysznica. Tym razem odchyliłem głowę w lewą stronę i od razu poczułem usta SeHuna,które znalazły się na mojej szyi. Czując jak mocno zasysa się na skórze,przymknąłem powieki,wydając z siebie jęk zadowolenia. Po chwili jeszcze jeden krwawy ślad powstał na mojej szyi.
***
Dotknąłem swojej szyi i uśmiechnąłem się głupio. Tamten seks był wspaniały i zawsze będę go dobrze wspominał. Spojrzałem na dużą tablicę. Zostało jeszcze 20 minut do końca treningu. Ostatnie rzuty piłką do kosza i chłopcy na dźwięk gwizdka padli na parkiet sali. SeHun poprawił włosy i patrząc na mnie,pokazał bym zszedł do nich. Wstałem i zbiegłem po schodkch. Przywitałem się z Mingyu i Wonwoo. Gdy podszedłem już do Oha,usiadłem mu na kolanach,mocno całując. Reszta drużyny wydała z siebie okrzyki i również mogliśmy usłyszeć gwizdanie. SeHun jedną dłoń ułożył na mojej talii,a drugą trochę za blisko pośladka. Oh..jesteśmy na parkiecie wśród twoich znajomych z drużyny,a ty mnie bezwstydnie obb. Stóp. To przecież ja rzuciłem się na niego. Gdy zdałem sobie z tego sprawę,oderwałem się od SeHuna,jednak ten dalej cmokał mnie w usta i chciał przyciągnąć mnie do kolejnego namiętnego pocałunku. -Jakie masz dzisiaj bokserski? -Zapytał się,patrząc na moje usta. Nim zdążyłem otworzyć usta,Wu oznajmił,że już lepiej iść,gdy padają między nami takie pytania. Wszyscy wstali i skierowali się do szatni. Gdy w końcu drzwi się zamknęły,przeniosłem wzrok na SeHuna i pchnęłem go tak,by leżał na parkiecie. Zawisłem nad nim i bardzo opiekuńczo ucałowałem jego spocone czoło. Cmoknąłem usta,by za chwilę wepchnać w jego jamę ustną język i zacząć zabawę. Oh ścisnął moje pośladki na co zareogowałem jękiem. Puściłem jego wargę z moich zębów i perfidnie otarłem się całym ciałem o niego. -Och..Lu nie spodziewałem się. -Mruknąłem sekswonie i miałem już włożyć dłonie pod jego sportową koszulkę, gdy pewien głos przerwał nam. -Sorry,że przeszkadzam.Ale Wu.Eee.YiFan!
Lider pobiegł do ZiTao i złączyli swoje usta w pocałunku. -Dwa szkolne giganty. Ciekawe,który z nich ma większego. -Han?Co ty gadasz? -Spojrzałem zdziwiony na mojego chłopaka. -O co chodzi?-Nie chce wiedzieć który z nich ma większego i jestem zdziwiony czemu ty chcesz to wiedzieć.-Zajebiście..Powiedziałem to na głos. -Nie wystarczasz mu już!-Krzyk Jongina wypełnił całą salę,potem jego szybki bieg do wyjścia. -Pfff. -Co pfff?A może ma rację. -Wątpie w to. Inaczej nie rzucałbyś się na mnie. -A może chcę mieć jakiekolwiek cielesne doznania?-Uniosłem brew,ale po chwili na mojej twarzy wykwitł serdeczny uśmiech.-Nigdy bym nie zamienił cię na nikogo innego.- Pochyliłem się i rozpocząłem namiętny pocałunek. Tym razem głośne rozmowy przerwały nam nasze czułości. Reszta drużyny wyleciała zza drzwi. Każdy coś krzyczał w naszą stronę. Jedyne zdanie które zapamiętałem to "Nie zapominajcie o kamerach.".
***
-Wytłumaczysz mi jak to było z tą składnią zdań?
Spojrzalem proszaco na SeHuna. Podszedł do mnie i usiadł za mną,przyciągając mnie do swojego torsu. Odparłem się i pokazałem mu moje zadanie. Po jakimś czasie w końcu zrozumiałem i dokończyłem robić notatki.
-Luuuu.
-Co?
Odlożyłem zeszyt i długopis po czym odwróciłem głowę w jego stronę.
-SeHun czy ty.. Haha.
Zaśmiałem się coraz bardziej czując jego twardego członka.
-Proooszę.
Jęknął na cały pokój,gdy poruszyłem biodrami. Przewróciłem się na brzuch i po chwili siedziałem przed nim,całując go. Dłońmi wydobyłem jego erekcję,by zacząć dotykać ją. -Kocham cię SeHun.-Powiedziałem po czym z uśmiechem trochę obniżyłem się. Dotknąłem językiem jego główkę,by następnie lizać przejście między penisem a jądrami. SeHun ku mojej uciesze zaczął wydawać z siebie różne dźwięki. Raz moje imię,kolejny raz jęki,by potem dojść w moje usta. Natychmiast wyplułem jego spermę w chusteczkę i odłożyłem ją na stolik.
-Han.Też cię kocham.
Uśmiechnął się do mnie. Odwzajemniłem uśmiech i poprawiłem swoje włosy. Przejechałem kciukiem po kąciku ust i włożyłem go do jamy ustnej,by zlizać pozostałość jego soków.
-Twój blowjob jest niesamowity.
Mruknął i wtulił mnie w swoje ciało. Oplotłem nogami jego talię i ucałowałem grdykę,którą wręcz uwielbiam.
-Zapraszam cię na randkę. Jutro po zajęciach.
Spojrzałem zdziwiony, uśmiechając się. -Dobrze. -Kupiłem coś dla ciebie. -SeHun wziął swój plecak,leżący obok nas i wyjął ładną reklamówkę. Dał mi ją i trzymając mnie za biodra,czekał aż zobaczę co jest w środku. Najpierw luknałem,uśmiechając się szeroko. Włożyłem dłoń w kartonową torbę i czując znany materiał, jeszcze większy uśmiech wykwitł na mojej twarzy. Wyjąłem żółte bokserski od Calvina Klaina. -Ubierz je jutro.-Wyszeptał mi zmysłowo do ucha. Dla Ciebie SeHun zrobię wszystko,a nawet więcej niż możesz się spodziewać.
***
Ja wiem jak ta nasza randka się skończy. Albo SeHun mi obciągnie,może będziemy uprawiać dziki seks w niedozwolonym miejscu,albo SeHun weźmie mnie tu i teraz na tym stole. Mamy oddzielną lożę i jestem z tego cholernie zadowolony. Z tego,że mogę go dotykać,trzymać za ręcę,prowokować i pobudzać. -Hunnie..Kocham cię.
Powiedziałem, patrząc na niego z uśmiechem. SeHun wziął swój kieliszek z moim ulubionym winem. Zrobiłem to samo i wnieśliśmy toast za nas. Za nasze wspólne życie i plany,za nasze każde zbliżenie i za naszą miłość.